Pojezierze Brodnickie – wstęp
Jeśli chodzi o pojezierza to Brodnickie nie jest tym, które jako pierwsze przychodzi do głowy, choć po ostatnim majówkowym wyjeździe to się na pewno u Nas zmieni. Odkryliśmy jedno z ciekawszych regionów z jeziorami w Polsce. Wybrałem Pojezierze Brodnickie, gdyż stosunkowo jest niedaleko z domu oraz jest mało zatłoczonych miejsc, a takich szukamy zwłaszcza dla Gadżeta (nasz pies), który jeszcze uczy się przebywania z ludźmi.
Nocleg znaleźliśmy w Agroturystyce Lisa Młyn, małej osadzie nad jeziorem Wysokie Brodno. Oprócz nieczynnego drewnianego młyna, zobaczyć można także prawie dwustuletnią gruszę, która najprawdopodobniej jest najstarsza w Polsce. Przesympatyczna pani Małgosia, właścicielka naszego przytulnego mieszkanka, urozmaicała nam dnie i co dzień dopytywała się, czy udało nam się ogrzać wnętrze kominkiem.
Ponieważ Gadżet nie był jeszcze zbyt chętny do jeżdżenia w rowerowym koszyku, to większość tras zrobiliśmy pieszo, podjeżdżając na leśne parkingi samochodem. O to kilka tras, które polecamy do zobaczenia na Pojezierzu Brodnickim.
Między Partęczynami
Nasz szlak to mało popularne miejsce, które prowadzi leśnymi ścieżkami między jeziorem Małe Partęczyny i Wielkie Partęczyny. Samochód zaparkowaliśmy obok miejsca postojowego przy Leśniczówce Grabiny-Łąkorz. W tym miejscu zaczyna się także ścieżka edukacyjna, którą częściowo przeszliśmy.
Pierwszy odcinek prowadzi wzdłuż Jeziora Łąkorz, nad którym w średniowieczu znajdowała się osada na palach. Taki styl budowy był niegdyś bardzo popularny na pojezierzu. Następnie nasza trasa prowadzi wzdłuż strugi łączącej Jezioro Łąkorz z Jeziorem Wielkie Partęczyny.
Jest to bardzo urokliwy fragment trasy z licznymi rozlewiskami, które objęte są ochroną rezerwatu o wdzięcznej nazwie Iwanki-Zgniłki. Na strudze tej znajduje się też drewniana kładka, przez którą przechodzi zielony szlak. Przechodząc przez nią można zmienić także województwo, gdyż właśnie tędy przebiega granica między woj. Kujawsko-Pomorskim, a woj. Warmiński-Mazurskim.
Po sesji zdjęciowej na kładce, podążamy dalej drogą leśną wzdłuż Jeziora Wielkie Partęczyny, aż dochodzimy do drugiej strugi łączącej tym razem wody Jezior Wielkie i Małe Partęczyny. Zielony szlak przebiega przez nią po kolejnej fotogenicznej kładce i biegnie dalej na południe. My odbijamy na północ i przez las i kawałek wzdłuż Jeziora Małe Partęczyny wracamy na parking.
Trasa zajęła nam ok. 1,5 godziny i przeszliśmy 7 km. Ponieważ trasa jest mało uczęszczana to należy uważać i patrzeć pod nogi. My wystraszyliśmy dwa zaskrońce i jednego padalca.
Bobrowisko i Jezioro Zbiczno
Bobrowisko to kolejna ścieżka edukacyjna, która w większości wiedzie wzdłuż rzeki Skarlanka, gdzie można podejrzeć miejsca żerowania bobrów. Szlak zaczyna się przy dawnym młynie w Grzmiącej, czyli kolejnej atrakcji regionu. Wędrówkę można sobie wydłużyć idąc drogami leśnymi do osady Rytebłota, gdzie znajduje się zabytkowa aleja lipowa oraz punkty gastronomiczne. Można także tutaj zostawić samochód i w tym miejscu zacząć proponowaną pętlę. Do Grzmiącej można wrócić żółtym szlakiem, który wiedzie wzdłuż jeziora Zbiczno. Z wysokiego brzegu roztaczają się piękne widoki na odbijające się w wodzie słońce. Pod koniec mijamy także małe jezioro Kochanka z charakterystycznymi płami, czyli takimi kożuchami torfowiskowymi przy brzegu. W samej Grzmiącej nad strugą Cichówka, która łączy jezioro Zbiczno z jeziorem Strażym, można zwiedzić bunkier z 1939 r.
Trasa liczyła 9,5 km i przeszliśmy ją w 2 godziny.
Jezioro Strażym
Jezioro Strażym znajduje się w centrum Pojezierza Brodnickiego. Naszą trasę dookoła tego zbiornika zaczynamy w Grzmiącej, w której znajduje się z resztą siedziba Brodnickiego Parku Krajobrazowego. Wędrówkę zaczynamy na szlaku zielonym, który pozwala podziwiać jezioro Strażym. Na końcu jeziora warto zboczyć trochę ze szlaku i dalej iść ścieżką, biegnącą w dół skarpy, pozwoli to dojść do małego jeziora Skrzynka, które upodobały sobie bobry. Wracając na szlak zielony przechodzimy obok torfowiska, które objęte jest ochroną Rezerwatu Bachotek. Zaraz za nim dochodzimy do mostku na rzece Skarlanka, z którego podziwiać można kolejne jezioro Bachotek.
Po odpoczynku czas na powrót. Przy pomniku upamiętniającym poległych w czasie II wojny światowej zmieniamy szlak i udajemy się szlakiem żółtym na północ. W pierwszym etapie idziemy wzdłuż rzeki Skarlanki, a w drugiej wzdłuż jeziora Strażym. Na końcu jeziora, za nim znów przejdziemy przez most, po lewej stronie drogi można dojrzeć dawny polski bunkier z 1939 r. Za mostem idąc wzdłuż drogi wracamy do Grzmiącej. Dla aktywnych, w tym miejscu można przedłużyć trasę i w Grzmiącej udać się na ścieżkę edukacyjną Bobrowisko, o której piszę we wcześniejszym akapicie.
Trasa liczyła 8 km, pokonaliśmy ją w 2 godziny.
Dookoła Konia
Koń to mała wieś (około 20 mieszkańców), która znajduje się w centrum lasu, bez żadnego dojazdu drogą asfaltową. Proponowana trasa jest dla osób lubiących ciszę i dziki teren. Naszą trasę zaczęliśmy przy leśnym parkingu nad jeziorem Sosno. Następnie udaliśmy się wzdłuż drogi asfaltowej w stronę wsi Zarośle, którą minęliśmy idąc wzdłuż lasu i pola. Ciężko tutaj o prostą drogę, warto mieć mapę i zmysł orientacji. W każdym razie idąc cały czas na wschód dojdziemy do żółtego szlaku, który wiedzie wzdłuż zachodniego brzegu jeziora Cichego.
Szczęśliwie znajdując szlak żółty skręcamy na północ i powinniśmy dojść do dawnego polskiego bunkra z 1939 r. Nazwa jeziora jest właściwa, turystów w tym miejscu jest minimalna ilość, zabudowań brak, tylko my, jezioro i las. Żółtym szlakiem idziemy do końca jezioro i razem z nim odbijamy na zachód, aż dojdziemy ponownie do drogi asfaltowej nad jeziorem Sosno. Jeżeli nie chcemy iść drogą asfaltową można, wcześniej odbić na szlak niebieski i w odpowiednim miejscu odbić na parking.
Trasa zajęła nam 10 km i pokonaliśmy ją w 2 godziny.
Szlak 4 jezior
Ostatnią pieszą wędrówkę zrobiliśmy w okolicach osady Dębno, podczas której można wypocząć nad 4 kolejnymi jeziorami. Parking leśny znajdujemy przy drodze asfaltowej nad jeziorem Partęczyny Wielkie, zaraz przy ujściu rzeki Skarlanki z jeziora. Naszą pętlę zaczyna idąc na wschód, gdzie zaraz dochodzimy do jeziora Okonek, które w całości objęte jest ochroną. Jeżeli jest ochota istnieje możliwość obejścia rezerwatu Okonek dookoła.
Przy jeziorze znajdujemy zielony szlak pieszy i po jego znakach, za osadą Dębno skręcamy wgłąb lasu w kierunku południowym. Po zejściu z niewielkiego wzniesienia schodzimy wprost na leśną plażę nad jeziorem Robotno. Warto skorzystać z możliwości kąpieli, gdyż takie ogólnodostępne kąpieliska to rzadkość na Pojezierzu Brodnickim.
Zielonym szlakiem obchodzimy jezioro Robotno, przecinamy rzekę Skarlankę drewnianym mostkiem. Jest to urokliwe miejsce, pełen ciszy i bogatej bioróżnorodności. Z 300 metrów za mostkiem żegnamy się z zielonym szlakiem i podążamy nad kolejne jezioro, tym razem Dębno. Wąską ścieżką wzdłuż jeziora odbijamy w kierunku północnym, po czym docieramy do szutrowej leśnej drogi. Pięknym sosnowym borem docieramy do naszej drogi asfaltowej, którą wracamy na parking. Trud twardej nawierzchni umila nam widok na jezioro Partęczyny Wielkie.
Trasa miała 8 km i zajęła nam 1,5 godziny.
Pojezierze Brodnickie – inne ciekawe miejsca
- Bagienna Dolina Drwęcy – Krótka ścieżka edukacyjna wiedzie do wieży widokowej, z której roztacza się wspaniały widok na meandrującą Drwęce i jej rozlewiska.
- Lisa Młyn – niewielka osada nad Jeziorem Wysokie Brodno, gdzie znajduje się drewniany młyn i wielka grusza, która ponoć jest najstarszą w Polsce. Jej wiek oblicza się na 200 lat.
- Gród Foluszek – rekonstrukcja słowiańskiego grodu w otoczeniu trzech małych jezior.
- Wieża widokowa w Wądzyniu – nad jeziorem Wądzyńskim znajduje się kolejna wieża widokowa na jezioro.