Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /home/u358925/domains/byle-gdzie.tworniaprezentuje.pl/public_html/wp-content/plugins/elementor-pro/modules/dynamic-tags/tags/post-featured-image.php on line 39

Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /home/u358925/domains/byle-gdzie.tworniaprezentuje.pl/public_html/wp-content/plugins/elementor-pro/modules/dynamic-tags/tags/post-featured-image.php on line 39

Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /home/u358925/domains/byle-gdzie.tworniaprezentuje.pl/public_html/wp-content/plugins/elementor-pro/modules/dynamic-tags/tags/post-featured-image.php on line 39

Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /home/u358925/domains/byle-gdzie.tworniaprezentuje.pl/public_html/wp-content/plugins/elementor-pro/modules/dynamic-tags/tags/post-featured-image.php on line 39

Gotlandia – byle największa wyspa na Bałtyku


Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /home/u358925/domains/byle-gdzie.tworniaprezentuje.pl/public_html/wp-content/plugins/elementor-pro/modules/dynamic-tags/tags/post-featured-image.php on line 39

Zapraszam na podsumowanie wycieczki rowerowej po Gotlandii. Wcześniejsze wpisy: Gotlandia – byle jak w Małopolsce i Gotlandia – byle jak w Ameryce.

Już z domu, po tygodniowym odpoczynku, przyszedł czas na podsumowanie. Ani Małopolska, ani Amerykańska, Gotlandia jest po prostu Gotlandzka. Nadmorskie krajobrazy, małe wioski rybackie, raukary, stada owiec, romańskie kościoły, jedno miasto, piękne domy, bacówki ze strzechą, nieczynne wiatraki, stare auta, kilkaset kleszczy, to tylko kilka różnorodnych rzeczy, które tworzą tutejszy klimat, swój, niepowtarzalny.
Na Gotlandii spędziliśmy 6 dni i 7 nocy. Przejechaliśmy łącznie 341 km. Zwiedziliśmy trzy wyspy. Może to nie dużo, może to nie długo, ale i tak chcemy podzielić się z Wami naszymi spostrzeżeniami.

Nasze spostrzeżenia

Gotlandia to jak najbardziej wyspa turystyczna, idealna na wyprawy rowerowe. Wiele osób tak pisze i przewodniki tak reklamują to miejsce. Dlatego spodziewaliśmy się mnóstwa ścieżek rowerowych i pełnej infrastruktury. Krótko pisząc – brak. Nie ma ani ścieżek, ani infrastruktury. W Visby, stolicy wyspy, jest mnóstwo wypożyczalni rowerowych, o różnych kategoriach, można wypożyczyć także sakwy bądź wózki rowerowe. Ścieżka rowerowa jest jakieś 30 km na północ i 30 km na południe od Visby, i już, więcej nie spotkaliśmy. To nie znaczy, że jest źle. Drogi na Gotlandii są wyasfaltowane, rowerami jeździ się po nich świetnie. Kierowcy są uprzejmi, wyprzedzają spokojnie, nie wciskają się na trzeciego, jeżdżą bezpiecznie. Często na wąskich drogach auta jadące z naprzeciwka zjeżdżały na pobocze, żeby nas minąć z odpowiednią odległością.

#Bylegeografia

Gotlandia to największa wyspa na morzu Bałtyckim. Liczy prawie 3000 km2. Żeby obejść ją dookoła należy przebyć 686 km. Najwyższym wzniesieniem wyspy jest Lojsta hed – 83 m n.p.m., a najdłuższą rzeką liczącą 55 km jest Gothemsån. W większości wyspa zbudowana jest z wapieni koralowych i marglistych, dzięki czemu możemy podziwiać wiele form krasowych. Obok wyspy znajduje się wiele mniejszych wysepek, chociażby zamieszkała Fårö, czy będąca rezerwatem Stora Karlsö.

Jak jesteśmy przy autach, to Szwedzi uwielbiają swoje bryki, do tego stopnia, że jak kupią lepszy to starego nie sprzedają, tylko zostawiają na gospodarstwie, gdzie zazwyczaj jednak przegrywa z czasem. Nie wiem czy cała Szwecja, ale Gotlandia to na pewno raj dla miłośników historycznych aut.

Stojaków na rowery też jak na lekarstwo, ale z drugiej strony po co? Jeżeli stawia się rowery pod sklepem, pod kościołem, na parkingu na nóżce i masz pewność, że nikt nie ukradnie. Sami w jednym z portów zostawiliśmy rowery na pół dnia z przypiętymi sakwami i namiotem, w koszyku miałem puste butelki (jakieś 8 koron w recyklingu) i nikt ich nie zabrał. W lasach są porządne drogi szutrowe, więc łatwo wszędzie dojechać.

W miejscach turystycznych (kościoły, plaże, rezerwaty) są parkingi samochodowe, a przy nich toalety, ławki, miejsca na grilla. Na kempingach i tak się płaci za prysznic około 10 koron za 5 min. Więc lepiej rozbić namiot na dziko, a na kempingi zajechać tylko na mycie. Namiot w Szwecji można rozbić wszędzie, no oprócz miejsc lęgowych i w centrach miasteczek. Raj.

Szwedzi są uprzejmi i pomocni, w każdej knajpce udało się naładować trochę baterie, a z gospodarstw pobrać pitną wodę do butelki. 98% Szwedów rozmawia po angielsku, tak samo większość tablic informacyjnych, turystycznych jest w dwóch językach. Zdziwił nas brak dostępności do sklepów. I nie piszę tu o alkoholu (na całej wyspie są tylko dwa sklepy z alkoholem mocniejszym niż 3,5 procent). Przyzwyczajeni do polskich realiów i sklepów w każdej wsi, na Gotlandii występują tylko markety w większych miasteczkach, zwłaszcza o zwiększonym ruchu turystycznym. Dlatego warto robić zakupy na zapas, bo następny sklep można spotkać za dwa dni.

#bylehistoria

Gotlandia posiada bardzo dogodne położenie na szlakach handlowych morza Bałtyckiego. Już w VI w. przekonali się o tym wikingowie tworząc na wyspie wiele osad. W średniowieczu powstał największy ośrodek miejski na wyspie – Visby, które swego czasu należało do nadbałtyckiej Hanzy. W XIV i XV w. wyspą rządzili Bracia Witalijscy, piraci, postrach wód bałtyckich. Wyspa od prawie początku była terytorium spornym między Danią i Szwecją, ostatecznie na mocy szwedzko-duńskiego pokoju w Brömsebro z 1645 roku wyspa stała się oficjalnie szwedzkim terytorium.

Jeśli chodzi o turystykę rowerową to wyznaczony jest jeden szlak dookoła wyspy. W terenie oznaczony tylko tabliczkami przy skrzyżowaniach dróg. Często tych tabliczek brakowało, więc bez mapy można się łatwo pogubić. Z tym mogli by jeszcze popracować. Jeżeli oszczędzacie tak jak my i korzystacie z promu do Visby w godzinach nocnych to polecamy pójść/ pojechać na południe od portu (jakiś nie cały kilometr, niestety pod górkę) i rozbić namiot przy parkingu samochodowym. Jest polana, są ławki, jest toaleta z łazienką z ciepłą wodą i gniazdkiem elektrycznym. Spaliśmy tam pierwszą i ostatnią noc (współrzędne: N 57.62296345507388, E 18.273763972749354).

Jeśli chodzi o turystyczną stronę Gotlandii to przede wszystkim trzeba nastawić się na krajobrazy i przyrodę. Mam wrażenie, że wyspa to jeden wielki rezerwat. Co chwila coś tam chronią. A jak nie obszar chroniony to zagroda z owcami. Symbolem wyspy jest owca z rogami, no oprócz tej na widokówkach, nie mieliśmy okazji takowej zobaczyć. Ciężko polecić konkretne miejsce, tam na każdym kroku jest jakieś urokliwe miejsce. Całe wybrzeże usiane jest malowniczymi wioskami rybackimi, które często wykorzystywane są teraz przez wczasowiczów lub jako sklepiki  z lodami.

Co zwiedzić?

Na naszej liście miejsc wartych odwiedzenia jest:

  • Visby (stolica wyspy, starówka wpisana na listę UNESCO)
  • Lickershamn (wioska rybacka i raukary)
  • Niebieska laguna (dobre miejsce na rozbicie namiotu, w dzień jest tłoczno)
  • Wyspa Faro (zwłaszcza raukary na północ od Lauters i w Langhammars, wioska rybacka Helgumannen, knajpkę Elvis w Hammars, wybrzeże na południe od wsi Damba, na wyspie także muzeum i dom wybitnego szwedzkiego reżysera Ingmara Bergmana)
  • Romańskie kościoły (zwłaszcza w Gothem i Frojel, ale ich jest pełno i każdy ma coś wyjątkowego)
  • Wybrzeże Ekstakustens
  • Wyspa Stora Karlso (jeden z najstarszych rezerwatów przyrody na świecie, piekne klify i liczne ptactwo w tym charakterystyczne alki, statki pływają z miejscowości Klintehamnn)
  • Djupviks (wioska rybacka)
  • Groby wikingów w kształcie łodzi (zwłaszcza w Frojel i Gnisvard)
  • Klify Hogklint (najwyższe na wyspie)

Nie byliśmy na południu wyspy więc na pewno sporo ciekawych miejsc nas ominęło. Może uda się następnym razem.
Wniosek na pewno mamy jeden najlepiej zwiedzić ją z siodełka i powoli wszystkiemu się przyjrzeć. Z jednej strony jest to jedna wyspa, z drugiej jednak strasznie różnorodna i w tej różnorodności poczuć można jej niepowtarzalność.

Zapraszam też do obejrzenia relacji filmowej z wycieczki rowerowej po Gotlandii.

Zapraszam także na oficjalną stronę wyspy: Gotland.com

TAGI

ZOBACZ WSZYSTKIE WPISY

Zobacz też

Wyspa Wolin – zaplanuj dobrze swój pobyt!

Wioska Wikingów Wyspa Wolin to niegdyś brama morska do świata wikingów. Znajduje się tu niezwykła atrakcja dla miłośników historii – Centrum Słowian...

Tromsø – 11 „NAJ” na północy!

Tromsø, zwane często stolicą północy, jest jednym z największych miast znajdujących się już za kołem podbiegunowym. Miasto jak i pobliskie lotnisko jest...

Krynica-Zdrój – ABC…

Krynica-Zdrój to jedno z największych uzdrowisk w Polsce, której lecznicze wody znane są także poza granicami kraju. Miasto leży na pograniczu Beskidu...

Wyspa Wolin – zaplanuj dobrze swój pobyt!

Wioska Wikingów Wyspa Wolin to niegdyś brama morska do świata wikingów. Znajduje się tu niezwykła atrakcja dla miłośników historii – Centrum Słowian...

Tromsø – 11 „NAJ” na północy!

Tromsø, zwane często stolicą północy, jest jednym z największych miast znajdujących się już za kołem podbiegunowym. Miasto jak i pobliskie lotnisko jest...

Zostaw komentarz

4 Responses

  1. W przyszłym roku wybieram się na rowerową wycieczkę po Gotlandii. Na razie próbuje kupić papierową wersję mapy, ale ciężko idzie. Mam nadzieję, że tam na miejscu coś uda się kupić.
    Zastanawiam się jak wyglądają ceny na Gotlandii? Czy jest tak samo drogo jak na Bornholmie?
    Dziękuję za cenną wskazówkę dotyczącą sklepów. Przynajmniej na starcie wiem, że trzeba robić zakupy na zapas.

    1. Niestety nie znam aktualnych cen na Gotlandii. Rok temu w południowej Szwecji ceny w sklepach były tylko trochę droższe niż w Polsce. Inflacja w Polsce mocno zmniejszyła tę granicę drożyzny. Nie jest to sprawdzona informacja, ale wydaje mi się, że Gotlandia powinna być tańsza niż Bornholm, gdyż kiedyś w Danii było drożej niż w Szwecji. W każdym razie destynacja super, bardzo polecam! Mapę spokojnie uda się kupić w Visby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *